Został jeszcze jeden dzień do wyjazdu.Obudziłam się o 12:00 wstałam, nałożyłam szlafrok spojrzałam na cały pokój i powiedziałam sama do siebie
-jaki ten pokój jest wielki bez tych wszystkich mebli
usiadłam na łóżku i nagle dostałam wiadomość od jakiegoś nieznanego numeru
Droga Lexi
Wiem że jesteś zajęta przeprowadzką ale mam nadzieje ,że znajdziesz czas by się
spotkać. Dzisiaj o 15:00 w twojej ulubionej kafejce. Przyjdź sama.
P.S. Nie martw się znamy się od lat
~C
Przestraszona postanowiłam że jednak pójdę bo nic przecież nie mam do stracenia. Ubrałam najnowsze ciuchy, ulubione czerwone buty od Gucci-ego i czarny płaszczyk.Wyszłam z domu o 14:45. Podeszłam do ulubionej kafejki ale nie wiedząc czemu wszystkie okna były czymś zastawione.
Zdenerwowana weszłam do kafejki i usłyszałam głośny krzyk NIESPODZIANKA.Zobaczyłam wszystkich moich najlepszych przyjaciół .
-Jezu ale mnie zaskoczyliście.-powiedziałam lekko się śmiejąc
-Chcieliśmy cię jeszcze raz pożegnać-powiedział Clio
-Kto z was napisał wiadomość?-spytałam nie wiedząc po co.
-To ja- powiedział Cole
Nie wiedząc co robię skoczyłam na niego i zawisłam mu na szyi.
-Uważaj-powiedział Cole śmiejąc się w głos
po tych słowach na chwile przygasło światło.
-co się stało?-spytałam a chwile potem zobaczyłam jak gigantyczny tort (chyba miał pięć pięter)na którym był wielki napis "miłej podróży Lexi"
-Jaki smak?-spytałam
-Karmelowy twój ulubiony-powiedział Cole
-Jak ty mnie dobrze znasz-Powiedziałam
Zrobiliśmy imprezę było najwspanialej na świecie ale zbyt sypko leciał czas bo zdawało się mi że minęło 5 min a ty nagle 2 rano.
-Musze już iść - powiedziałam z niechęcią- za 10 godz mam wylot
-Ostatnia rzecz-powiedział Cole-Mamy dla ciebie prezent
uśmiechnęłam się szeroko
-Zamknij oczy -powiedziała Clio
zamknęłam posłusznie oczy i poczułam jak ktoś stoi za mną,przegarnia moje włosy i coś mi zapina na szyi.
-Teraz otwórz oczy-Powiedział Cole
popatrzyłam na wisiorek wiszący mi na szyi
-Otwórz- Dodała Clio
otworzyłam a w środku sobaczyłam że co chwile zmienia się obrazek
-Jest cyfrowy -Powiedziała Eli
-Dziękuje wam nie musieliście-Powiedziałam
-Och. Musieliśmy bo byś jeszcze o nas zapomniała -Dodała Clio
-Nigdy o was nie zapomnę
~ Lexi Koster
czwartek, 5 kwietnia 2012
Rozdział 2
Na samą myśl oczy zalały mi się łzami.
-Za ile dni?-Spytała Nicole
-Za trzy dni lecimy na Florydę
-Co?Tak daleko.-spytała z niedowierzaniem Nicole
-A co z naszym życiem towarzyskim?-Wrzasnęłam ze wściekłością i pobiegłam z płaczem do swojego pokoju.Płakałam i płakałam z parę godzin aż nagle przyszła Nicole by mnie uspokoić.
-Uspokój się. Nie masz po co płakać nic i tak to nie zmieni.
-Całe nasze życie się zmieni a ja mam się nie denerwować?-spytałam
-Musimy pożegnać się z przyjaciółmi a nikomu nie będzie miło oglądać cię zasmarkaną.A poza tym może okaże się że w nowej szkole będzie jeszcze lepiej niż teraz -Powiedziała
-Ok. Może masz racje może nie będzie tak źle-powiedziałam a potem wysmarkałam się w chusteczkę
-No choć pójdziemy się spotkać z e znajomymi by ich poinformować- Powiedziała Nicole z uśmiechem na twarzy.
xxxx
Parę godzin później spotkaliśmy się ze znajomymi w naszej ulubionej kafejce.
-Hej wszystkim muszę wam coś powiedzieć-powiedziałam ledwo powstrzymując się od płaczu
-Co się stało?-Spytała mnie Alice
-Ja i Nicole wyjeżdżamy na Florydę -powiedziałam
-Na ile? - spytała Clio
- Na zawsze- Powiedziałam ledwo co powstrzymując łzy
-Cooooo????-powiedzieli wszyscy chórkiem
-Czemu?Po co? Dlaczego?-pytali nas wszyscy
-wylatujemy za 3 dni-powiedziałam ale już nie mogłam utrzymać łez
- No ale zawsze możemy się spotkać.-powiedziałam próbując się uśmiechnąć
-To możliwe nasze ostatnie spotkanie w tym miejscu-powiedział Cole
-Dlatego chciałam się z wami pożegnać-powiedziałam
przez parę godzin żegnaliśmy się i płakaliśmy aż zadzwoniła moja mama po to bym wróciłam. Wróciłam do domu i od razu zasnęłam
tak oto skończył się mój najgorszy dzień w życiu
~ Lexi Koster
-Za ile dni?-Spytała Nicole
-Za trzy dni lecimy na Florydę
-Co?Tak daleko.-spytała z niedowierzaniem Nicole
-A co z naszym życiem towarzyskim?-Wrzasnęłam ze wściekłością i pobiegłam z płaczem do swojego pokoju.Płakałam i płakałam z parę godzin aż nagle przyszła Nicole by mnie uspokoić.
-Uspokój się. Nie masz po co płakać nic i tak to nie zmieni.
-Całe nasze życie się zmieni a ja mam się nie denerwować?-spytałam
-Musimy pożegnać się z przyjaciółmi a nikomu nie będzie miło oglądać cię zasmarkaną.A poza tym może okaże się że w nowej szkole będzie jeszcze lepiej niż teraz -Powiedziała
-Ok. Może masz racje może nie będzie tak źle-powiedziałam a potem wysmarkałam się w chusteczkę
-No choć pójdziemy się spotkać z e znajomymi by ich poinformować- Powiedziała Nicole z uśmiechem na twarzy.
xxxx
Parę godzin później spotkaliśmy się ze znajomymi w naszej ulubionej kafejce.
-Hej wszystkim muszę wam coś powiedzieć-powiedziałam ledwo powstrzymując się od płaczu
-Co się stało?-Spytała mnie Alice
-Ja i Nicole wyjeżdżamy na Florydę -powiedziałam
-Na ile? - spytała Clio
- Na zawsze- Powiedziałam ledwo co powstrzymując łzy
-Cooooo????-powiedzieli wszyscy chórkiem
-Czemu?Po co? Dlaczego?-pytali nas wszyscy
-wylatujemy za 3 dni-powiedziałam ale już nie mogłam utrzymać łez
- No ale zawsze możemy się spotkać.-powiedziałam próbując się uśmiechnąć
-To możliwe nasze ostatnie spotkanie w tym miejscu-powiedział Cole
-Dlatego chciałam się z wami pożegnać-powiedziałam
przez parę godzin żegnaliśmy się i płakaliśmy aż zadzwoniła moja mama po to bym wróciłam. Wróciłam do domu i od razu zasnęłam
tak oto skończył się mój najgorszy dzień w życiu
~ Lexi Koster
rozdział 1
Obudziłam się o jakiejś 7:00 przez jakiś hałas dobiegający z kuchni . Zeskoczyłam z łóżka i od razu pobiegłam by sprawdzić co się dzieje. Zeszłam na dół i zobaczyłam wiele pustych kartonów. Nie wiedziałam co się dzieje i przestraszona pobiegłam do mojej siostry.
-Nicole!!!!-krzyczałam na całe gardło
-Daj mi jeszcze 5 min.
-Nicole!!!-krzyknęłam jeszcze głośniej
Nie wiedząc co robię zrzuciłam Nicole na podłogę.
-Nicole!!!!-krzyczałam na całe gardło
-Daj mi jeszcze 5 min.
-Nicole!!!-krzyknęłam jeszcze głośniej
Nie wiedząc co robię zrzuciłam Nicole na podłogę.
-Czyś ty zdurniała.-wrzasnęła
-Na dole leży pełno pustych kartonowych pudeł
-Co?-spytała mnie jakby nic nie rozumiała
-Choć!Wstawaj!Szybko!!!
Zbiegłyśmy na dół i zobaczyłyśmy mamę pakującą rzeczy do jednego z kartonowych pudeł
-Ooo...Dzień dobry dziewczynki-Powiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy
-Hej mamo.Co się tu dzieje?-spytałam niepewnie
-Nic .Pakuje nas.
-Po co?-spytała Nicole
-Tata wam nie powiedział?-spytała zaszokowana mama
-O czym?-spytałam
-wyprowadzamy się.
~ Lexi Koster
-Po co?-spytała Nicole
-Tata wam nie powiedział?-spytała zaszokowana mama
-O czym?-spytałam
-wyprowadzamy się.
~ Lexi Koster
Subskrybuj:
Posty (Atom)